Wybraliśmy najlepszą polską płytę 2017 roku!

 

7 marca po raz pierwszy została wręczona Nagroda GaMa, przyznawana najlepszej polskiej płycie roku - „Repetitions (Letters To Krzysztof Komeda)” Electro Acoustic Beat Sessions.
Wyłoniliśmy ją z 20 tytułów nominowanych przez dziennikarzy związanych z „Gazetą Magnetofonową”. 

Dodatkowo na gali została ogłoszona Nagroda Publiczności - dla „Kawalerki" Bitaminy ta została przyznana płycie wybranej w plebiscycie naszych czytelników.

 

NAGRODA PUBLICZNOŚCI

Bitamina „Kawalerka”, Kalejdoskop

Bitamina_Kawalerka.jpg

NAGRODA PUBCZLICZNOŚCI

… kończy się dzieciństwo, gwałtowanie zaczyna się dorosłość, z jej pokusami, myleniem kroków, ale i dojrzałością, odpowiedzialnością. Piękna, uniwersalna płyta
— Jarek Szubrycht

BNNT „Multiverse”, Instant Classic

BNNT---Multive.jpg
… zespołowi udaje się wędrować na skali emocji od zera do apokalipsy. Jakim cudem? Skąd ta siła rażenia? Z brudu, z hałasu, z brzmienia. Z pierwotnej transowości i powtarzania motywów tak długo, aż zapewnią nam odlot lepszy niż medytacja i narkotyki razem wzięte
— Łukasz Wawro

EABS „Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)”, Astigmatic

EABS Repetitions.jpg

PŁYTA ROKU GAMA 2017

Po czym poznać, że polska muzyka ma się dziś świetnie? Po takich płytach jak ta - gdzie młodzi i ambitni muzycy swoją kreatywnością i podejściem do muzycznej materii zaskakują nawet tych starych wyjadaczy, którym się wydawało, że wszystko już w muzyce słyszeli
— Tomek Doksa

Hańba! „Będą bić!”, Antena Krzyku

hanba_beda-bic.jpg
Hańba! po raz kolejny udowadnia, że do nagrywania ważnych punkowych płyt przesterowane gitary nie są potrzebne. Wystarczy pomysł, wyobraźnia, no i dużo ciężkiej pracy
— Łukasz Wawro

Jarecki „Za wysoko”, Supa’High Music

jarecki-za-wysoko.jpg
Trzeba docenić, że Jarecki konsekwentnie się rozwija i to w oparciu o niełatwą sztukę groove’ującego funku i nawet jeśli niektóre teksty pisane po polsku zdają się być nieco toporne, to takich numerów jak “Zróbmy to”, “Dajesz” czy “Daj mi ten funk” nie powstydziliby się ani Snoop Dogg, ani nawet sam Prince
— Bartek Woynicz

Jazz Band Młynarski-Masecki „Noc w wielkim mieście”, Agora / Lado ABC

Jazz-Band.jpg
Zespół w takim składzie mógłby grać w warszawskich lokalach tamtych lat, ale z pewnością żaden nie grałby tak jak oni. Jazz Band bawi się piosenkami, rozciąga je instrumentalnymi pasażami, dowcipkuje
— Michał Wieczorek

Kobieta z wydm „Bental”, Thin Man

Kobieta z wydm „Bental”, Thin Man.jpg
Wszystkie jedenaście piosenek składa się na poruszający album, od którego bije dennym zimnem, niepokojem i ciemnością (bental to faktycznie strefa denna zbiornika wodnego), ale który poprzez emocjonalne uzewnętrznienie “układu nerwowego” niezdrowo przyciąga, stając się tym samym jedną z płyt tego roku
— Bartek Woynicz

L.Stadt „L.Story”, Mystic

l.stadt.jpg
Niby pompatyczna śpiewogra na zamówienie, ale zarazem bardzo osobisty i odważny materiał, z gatunku takich, co to w Polsce ze świecą szukać. Choćby dlatego, że inspiracje Beatlesami u nas kończą się zwykle na wysokości “Rubber Soul”, a później zaczynają się schody. Tymczasem w L.Stadt słyszę szkołę aranżacji z “Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band”, czy “Białego Albumu” rodem…
— Jarek Szubrycht

Lotto „VV”, Instant Classic

ltt_vv.png
Wiadomo było, że drugi raz mnie na ten haczyk nie złapią… A jednak znowu mnie mają. Jakim cudem? To proste - zmienili haczyk
— Łukasz Wawro

Maniucha & Ksawery „Oj borom, borom”, Wodzirej

Maniucha & Ksawery „Oj borom, borom”, Wodzirej.jpg
Dzięki pomysłom Wójcińskiego i przejmującemu, głębokiemu brzmieniu jego instrumentu, “Oj borom borom” jest nie tylko rekonstrukcją, nie muzealnym eksponatem, ale oryginalnym, współczesnym dziełem. A kiedy gra smyczkiem i splata się to z dźwięcznym lamentem Maniuchy… pozwólcie, moi drodzy, że sięgnę po chusteczkę
— Jarek Szubrycht

MIN t „Assemblage”, Regime Brigade

MIN t „Assemblage”, Regime Brigade.jpg
… zależy mi na tym, żebyście posłuchali tej płyty już dziś, teraz, niezwłocznie. Nie dziękujcie mi, podziękujcie MIN t, jako i ja czynię
— Jarek Szubrycht

Mrozu „Zew”, Warner Music Poland

Mrozu „Zew”, Warner Music Poland.jpg
Nie można było tak grać od początku?
— Tomek Doksa

Nagrobki „Granit”, BDTA

Nagrobki „Granit”, BDTA.jpg
Mamy więc do czynienia ze zderzeniem surowej, rozmyślnie niekompetentnej gry zespołu rockowego (…) i jego prostych, ale całkiem zgrabnych piosenek, z zaawansowaną, freakową ornamentyką z zupełnie innego świata. Mogło się nie udać, ale udało się pięknie
— Jarek Szubrycht

Paulina Przybysz „Chodź tu”, Kayax

Paulina Przybysz „Chodź tu”, Kayax.jpg
Gdy ktoś, kto działa na rynku muzycznym nie od dziś (16 lat?) nagle zarzuca wszelkie pseudonimy, by podpisać swoją twórczość imieniem i nazwiskiem, to wiedz, że coś się dzieje
— Bartek Woynicz

Piernikowski „No Fun”, Latarnia

Piernikowski.jpg
O ile szybko jeszcze można złapać wspólny przelot z kawałkiem “Trwamy” (głównie za sprawą chwytliwego tekstu, który jest dokładnie tym tekstem, jaki sam chciałbym napisać o koleżkach spod mojego bloku, tylko do tej pory nie wiedziałem, jak się do tego zabrać), to już cała reszta wymaga większej cierpliwości. Ale trud włożony w odsłuch tej płyty zdecydowanie się opłaca
— Tomek Doksa

Stefan Wesołowski „Rite of the End”, Ici d’ailleurs

Stefan Wesołowski „Rite of the End”, Ici d’ailleurs.jpg
… przykład perfekcyjnego połączenia muzyki klasycznej z wpływami nowoczesnych trendów w elektronice
— Bartek Woynicz

Trupa Trupa „Jolly New Songs”, Ici d’ailleurs / Antena Krzyku

Trupa Trupa „Jolly New Songs”, Ici d’ailleurs : Antena Krzyku.jpg
Pamiętasz finałową scenę z “Podziemnego kręgu”, w której bohaterowie łapią się za ręce i spoglądając przez wielkie okna obserwują walący się dookoła świat? Ja ją podczas słuchania tej płyty miałem cały czas przed oczami
— Tomek Doksa

Thaw „Grains”, Agonia

Thaw „Grains”, Agonia.jpg
Inny polski zespół nagrał w 2017 roku płytę zatytułowaną „Świadoma ciemność”, ale muzyka Thaw doskonale wpisuje się w to sformułowanie: brzmi jak dźwiękowa wersja przeklętego rytuału z kart Lovecrafta. Jak igranie z mocami znacznie potężniejszymi od człowieka.
— Jarek Szubrycht

Voo Voo „7”, Art2Music / Agora

Voo Voo „7”, Art2Music : Agora.jpg
… ani się człowiek obejrzy, jak szczegóły domowej krzątaniny zaczynają mówić całkiem sporo o życiu, tak już generalnie: o przemijaniu, o miłości, o zmaganiach z agresją dzisiejszego świata
— Łukasz Wawro

Zimpel / Ziołek „Zimpel / Ziołek”, Instant Classic

Zimpel : Ziołek „Zimpel : Ziołek”, Instant Classic.jpg
Te ich dwie różne bajki, złączone w jedno, prowadzą do powstania zupełnie nowej jakości. Lektura absolutnie obowiązkowa
— Franciszek Szczawiński


 

Nagroda GaMa ma być wyróżnieniem funkcjonującym poza gatunkowymi, środowiskowymi i pokoleniowymi podziałami - tak jak funkcjonuje „Gazeta Magnetofonowa”. Dlatego dziennikarze związani z kwartalnikiem nominowali do Nagrody, ale jej nie przyznawali. Najlepszą płytę spośród 20 nominowanych wybrała kapituła, w której obok autorów „Gazety Magnetofonowej” znaleźli się dziennikarze muzyczni z wielu polskich i zagranicznych redakcji. 

Uroczystą galę przyznania Nagrody GaMa w Centrum Kongresowym ICE Kraków zorganizowała „Gazeta Magnetofonowa” oraz Krakowskie Biuro Festiwalowe.

partnerzyGaMa.jpg